Stan polskiej demokracji w 2016 roku

(…)
To już dyktatura?

Jesteśmy na najlepszej drodze, ale jeszcze pewne swobody obywatelskie zostały zachowane.

Pewne swobody?

Na razie nawet większość tych swobód, ale kierunek jest naprawdę bardzo niebezpieczny.

A które swobody nam odebrano?

Mam to wszystko wymieniać?

Choć jedną.

Hmm, nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Może nie odebrano nam swobód tak wprost, ale pojawił się strach przed wyrażaniem poglądów.

Najpierw mówi pani, że zachowaliśmy tylko pewne swobody, potem – że większość, a jak pytam konkretnie, to nie potrafi pani wskazać ani jednej, którą nam odebrano?

Chciałabym na to inaczej odpowiedzieć. Skoro ludzie z radiowej Trójki boją się konsekwencji rozmów ze mną czy z innymi wyrzuconymi, to znaczy, że jakieś swobody zostały im odebrane.

Dowodem na to, że PiS pozbawił Polaków swobód obywatelskich, jest to, że dziennikarze Trójki nie chcą z panią rozmawiać?

W pewnym sensie tak. Może źle się wyraziłam o swobodach obywatelskich, ale każdy widzi gołym okiem, że dziś w Polsce nie jest przestrzegana konstytucja.

A w jakich dziedzinach?

Chce mnie pan teraz przepytywać z konstytucji?

Ani trochę. Pytam tylko, co z niej nie jest przestrzegane.

Jestem słabym rozmówcą, jeśli chodzi o konstytucję.

Na Boga, przecież sama pani narzuciła ten temat.

Dobrze, wpuściłam się w kanał, na którym się nie znam. Nie mam siły teraz kombinować… (…)

***

Ktoś pamięta ten wywiad?
Przeprowadził go w marcu b.r dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej – Robert Mazurek. Jego rozmówczynią była odwołana w styczniu 2016 szefowa radiowej Trójki, założycielka portalu internetowego Koduj24.pl – Magdalena Jehton. Wywiad, z powodów oczywistych, stał się sławny; jedni z radosną satysfakcją, drudzy z nieskrywanym zażenowaniem zarzucili pani Jehton skrajną niekompetencję obywatelską i zawodową, a ja zaraz pomyślałem sobie – ilu z nas byłoby zdolnych przedstawić stan polskiej demokracji bez ogólników, histerii – wprost i w oparciu o konkretne dane?
Sądzę, że niewielu.
Tę możliwość daje analiza badań i powstałych na ich podstawie rankingów kilku prestiżowych międzynarodowych środowisk dziennikarskich i/ lub organizacji pozarządowych.


Zestawienie otwiera  Democracy Index opracowywany od 2006 roku przez jednostkę badawczą brytyjskiego tygodnika The Economist.

demokracja1
Czołowe miejsca indeksu sporządzonego za 2016 rok zajmują:
– Norwegia  (1 – 9,93 pkt),
– Islandia (2 – 9,50 pkt)
– Szwecja (3 – 9,39 pkt)

Listę zaś zamykają
– Czad (165 – 1,5 pkt),
– Syria (166 – 1,43 pkt) i
– Korea Północna (167 – 1,08 pkt)

Polski system rządów od początku był i nadal jest w tym badaniu określany jako demokracja wadliwa. To, co zasługuje na uwagę, to spadek w 2016 roku z najwyższej w historii rankingu pozycji w roku 2014 (40 – 7,47) do najniższej od 10 lat (52 – 6,83 pkt). Od zamykającej stawkę krajów UE Rumunii (61) dzielą nas jedynie Chorwacja (54) i Węgry (56).

Twórcy raportu tłumaczą słaby wynik Polski głównie niedostatkami z zakresu kultury politycznej
– „hurtową wymianą kierownictwa mediów publicznych”,
– próbą przejęcia kontroli nad finansowaniem organizacji pozarządowych,
– ograniczeniem prawa do protestu oraz
– brakiem szerszego udziału obywateli w życiu publicznym.

Ten ostatni zarzut jest najbardziej negatywny w skutkach dla polskiej demokracji i co gorsza sytuacja od lat nie ulega żadnej znaczącej poprawie. Wg kwietniowych sondaży przeprowadzonych przez:

– IBRiS – „tylko 42,8 proc. respondentów zdecydowanie wzięłoby udział w wyborach”,

– TNS – „24 proc. badanych nie zamierza brać udziału w wyborach: 11 proc. badanych nie jest przekonanych, by wziąć udział w głosowaniu, a 13 proc. zdecydowanie odmawia. 7 proc. badanych nie wie, czy poszłoby głosować, czy nie”.

– CBOS – „gdyby wybory miały się odbyć na początku kwietnia, wzięłoby w nich udział 67 proc. uprawnionych do głosowania”.

Średnio chęć wzięcia odpowiedzialności za swój kraj wyraża więc zaledwie ok. 50% Polaków.
Rzeczywistość potwierdza te deklaracje. W legionowskim referendum dotyczącym powiększenia granic Warszawy frekwencja wyniosła 46,72%. Dla porównania w Skandynawii w głosowaniach czy to dotyczących kwestii i charakterze krajowym czy lokalnym każdorazowo bierze udział ok. 78-86% wyborców.

W tym miejscu uwaga, od której trudno mi się powstrzymać:
I to jest problem, który oznacza, że co drugi z nas jest w stanie lekkomyślnie, bezmyślnie lub wręcz celowo oddać swój kraj, a de facto władzę nad kształtem swojego życia, w ręce czyjekolwiek – pierwszego lepszego cwaniaka czy hochsztaplera. A to najkrótsza droga wiodąca nasze społeczeństwo nie do demokracji, tylko autorytaryzmu, populizmu tudzież politycznego szaleństwa.
Czy na pewno tego właśnie chcemy dla Polski?

demokracja1a

Pełną treść indeksu Economist Intelligence Unit opublikowanego 25 stycznia 2017 roku znajdziesz -> TUTAJ


Kolejnym raportem badającym stan demokracji na świecie jest coroczny Freedom in the World przygotowywany od 1972 roku przez założoną w 1941 roku amerykańską „pozapartyjną organizację non-profit” – Freedom House zajmującą się monitorowaniem praw i swobód zaczerpniętych w głównej mierze z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

demokracja2

Daty uwzględnione w wykresie powyżej nie znalazły się tam przypadkowo. Sygnalizują one momenty przełomowe dla polskiej demokracji, tj. zmian jakie dokonały się w niej na przestrzeni ostatnich 22 lat. Od 1994 do 2004 roku były to zmiany wyłącznie na lepsze, z trwającą 11 lat względną stabilizacją, rok 2016 – w aspekcie praw politycznych – cofnął Polskę w demokratycznym rozwoju o ponad dwie dekady.

To jednak nie koniec złych wieści.
W indeksie FH Polska, choć wciąż zaliczana do krajów wolnych, jako jedyne państwo europejskie, w sąsiedztwie 9 innych krajów, m.in.  Etiopii, Nikaragui czy Sudanu Południowego, została przez jego autorów uznana za „charakteryzująca się erozją instytucji demokratycznych”, wskutek działań PIS polegających na zwiększeniu wpływu rządu na:
– media,
– sądownictwo,
– służbę cywilną i
– system edukacji

„wyróżniona” perspektywą negatywną i – tym razem obok Węgier – specjalną wzmianką w uwagach dotyczących Europy Środkowej:

„After little more than a year in power, the right-wing Law and Justice (PiS) party has already delivered several serious blows to Poland’s democratic institutions. The government passed legislation that has politicized public media, neutered the constitutional court, handed the security services sweeping powers of surveillance, and restricted the right of public protest. It has also proposed worrisome regulations on NGOs.
Observers have described the PiS’s actions as an accelerated and condensed version of what the ruling Fidesz party has accomplished in Hungary since 2010. Both governments have repudiated liberal values, attacked the institutions of pluralism, and sought to use the economic power of the state for partisan political ends. While the PiS has focused on providing economic benefits to its core constituents, Fidesz has manipulated laws and state contracts to enrich an affiliated business elite that can buttress its future political dominance.”

demokracja3
W rankingu Freedom in the World za 2016 rok przodują:
– Finlandia, Norwegia i Szwecja (1 – 100 pkt)

ostatnie miejsce zajmuje zaś
– Syria (195 – (-1 pkt)

Polska spadła o cztery oczka w dół.

demokracja2a

Pełną treść indeksu Freedom in the World opublikowanego 31 stycznia 2017 roku znajdziesz -> TUTAJ


Najbardziej znanym i miarodajnym badaniem stanu czwartej władzy państwa demokratycznego – tj. mediów – o zasięgu światowym – Classement mondial de la liberté de la presse – przeprowadzanym od 2002 roku zajmuje się – „międzynarodowa organizacja pozarządowa, propagująca i monitorująca wolność prasy na całym świecie” – Reporters Sans Frontiers (Reporterzy Bez Granic).

demokracja4a

Od 2006 roku Polska notowała stałą poprawę notowań na rynku mediów prasowych. Frontalny atak na media przeprowadzony przez PIS pod koniec 2015 roku, a polegający na

– wprowadzeniu ustawy medialnej upoważniającej rząd do powoływania i odwoływania szefów publicznej telewizji i radia

spowodował gwałtowne załamanie tego trendu i powrót pozycji Polski do poziomu z 2008 roku z punktacją – 23,89.

W ostatnim – dzisiejszym rankingu nasz kraj zaliczył już spektakularny upadek – utracił status z będącego w sytuacji zadowalającej na rzecz problemowej (26,47 pkt).

Liderzy na tym polu to:
– Norwegia (1 – 7,60 pkt)
– Szwecja (2 – 8,27 pkt)
– Finlandia (3 – 8,92 pkt)

Ostatnie miejsce na liście przypadło
– Korei Północnej (180 – 84,98 pkt)

demokracja6

Pełną treść Classement mondial de la liberté de la presse 2017 za 2016 rok opublikowanego 26 kwietnia 2017 roku znajdziesz -> TUTAJ


Rankingiem zajmującym się badaniem stopnia demokracji społeczeństw jest Index of Economic Freedom  – „miernik odzwierciedlający restrykcyjność przepisów oraz zakres stosowania przymusu przez aparat władzy w sferze gospodarki w różnych państwach świata”, sporządzany przez The Wall Street Journal i Heritage Foundation.

demokracja5
Jeśli chodzi o punktację (68,3) Polska pozostaje wśród krajów określanych przez THF jako umiarkowanie wolne (moderately free), a jej pozycja wykazuje nieznaczny trend spadkowy (1 pkt. w stosunku do roku poprzedniego (69,3), co – zdaniem autorów – ma źródło:

– w zwiększeniu wydatków rządowych
– poziomie korupcji i
– słabej efektywności sądów

Od lat ranking otwierają azjatyckie tygrysy:

– Honkong (1 – 89,8 pkt) i
– Singapur (2 – 88,6 pkt)

Krajom europejskim przewodzą:
– Szwajcaria (4 – 81,5 pkt)
– Estonia (6 – 79,1 pkt) i
– Irlandia (9 – 76,7 pkt)

Zestawienie zamyka zaś totalitarna
– Korea Północna (180 – 4,9 pkt).

demokracja5a

Pełną treść Index of Economic Freedom 2017 uwzględniającą dane za II połowę 2015 i I połowę 2016 roku opublikowanego 13 grudnia 2016 roku znajdziesz -> TUTAJ


Podsumowując
– kondycja polskiej demokracji jest mocno nadwątlona a przy tym znacząco słabsza, niż jeszcze dwa lata temu – szczególnie jeśli chodzi o wskaźniki pozagospodarcze. Azymut, który obrał nasz rząd zwrócił nasz kraj ku systemom rządzenia naszych wschodnich sąsiadów zauważalnie dystansując ją od modelowych demokracji, z których niedoścignionym wzorem od lat pozostają państwa nordyckie, głównie – Skandynawia.

***
Jeśli pani Magda Jehton wykazała się rażącym brakiem orientacji w aktualnej sytuacji społeczno-politycznej Polski, tego błędu na pewno nie popełniła francuska działaczka społeczna Annette Laborey, która w uzasadnieniu odmowy przyjęcia Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej z rąk Prezydenta Andrzeja Dudy napisała:

„Szanowny Panie!
Kwituję odbiór listu Pana z 12 kwietnia 2017 r., z którego dowiedziałam się, że Prezydent Polski zaszczycił mnie tytułem Kawalera Orderu Zasługi RP.

Jeśli przyczyną mojego odznaczenia był mój udział przez wiele długich lat w walce o wolność Polski, to ta właśnie przyczyna każe mi odznaczenie odrzucić.

Niezliczone gwałty na wolności i zasadach demokracji, których obecna Polska jest teatrem, nietolerancja i nienawiść podniesione do rangi cnót, podeptana zasada rozdziału państwa od Kościoła, zniesienie prawa do aborcji, rozpasany nacjonalizm, legalizacja ruchów parafaszystowskich, ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej, kategoryczna odmowa przyjęcia ofiar wojny syryjskiej – listę można by ciągnąć – splugawiły naszą walkę. Polska wpadła w ręce partii, którą mogłabym tylko zwalczać. Odznaczenie nadane takimi rękami zamienia się w zniewagę. Nie przyjmuję go.

Proszę mi wierzyć, Panie chargé d’affaires, że czynię to z wielkim żalem.

Zrozumie Pan, nie wątpię, że podzielę się niniejszą decyzją z redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej” Adamem Michnikiem, moim przyjacielem i inspiratorem przez wszystkie minione lata.

Z należnymi wyrazami”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s