Kolego Niesympatyczny

Czytam Twoje wpisy na FB.
Częściej, niż bym chciała. Nie dlatego, że tak mnie one interesują, ale ponieważ rzucają się w oczy i stale się na nie natykam.

Dużo piszesz o kobietach. Czasem o nikim i niczym więcej.
Bywa, że w Twoich wypowiedziach noszą one charakterystyczne przezwiska: Puszczalska, Foczka, Dzidzia, Baba – różnie, i wtedy można zauważyć, że sporo wysiłku wkładasz w to, żeby brzmiały one dokładnie tak lekceważąco i pogardliwie, jak najbardziej lubisz.

Również w doborze tematów i treści, które komentujesz, widać Twoją staranność – aborcja i antykoncepcja, ale i inne z obszaru obyczajowo – społecznego – nie stronisz od nich – pojawiasz się po prostu tam, gdzie spodziewasz się audytorium płci żeńskiej, dbając o to, żeby Twoje niby mimochodem rzucone stygmatyzujące lub poniżające kobiety uwagi typu – „Kasa rządzi, panienki, i każda szanująca się i rozsądna Polka powinna wiedzieć, co to dla niej ma oznaczać”, trafiły do jak najszerszego gremium kobiet.

Raz tryskasz elokwencją i językową swadą, kiedy indziej sprawiasz wrażenie, jakbyś znał jedynie trzy seksistowskie wulgaryzmy na krzyż.

Stale pozujesz.
Z ulubionej roli cynika i luzaka wychodzisz jedynie wtedy, kiedy ktoś podważa Twój autorytet; miewasz wówczas kłopoty z kontrolowaniem emocji, łatwo wpadasz w irytację, a nawet gniew. Cierpisz na przerost ambicji, dlatego rywalizujesz kiedy i gdzie tylko możesz, ale nie grasz czysto – po prostu musisz wygrywać, nieważne jakim kosztem. Przez pryzmat wygranej, dominacji postrzegasz nie tylko swoją wartość, ale i męskość.

W gruncie rzeczy żyjesz w stałym lęku, że pewnego dnia ktoś odkryje jakieś inne Twoje „ja”, o którym wiesz, że jest, którego nigdy nie przeanalizowałeś, bo nie przyznajesz się do niego nawet sam przed sobą, a które okresowo cyklicznie podtapiasz w alkoholu, żeby przypadkiem nie wypłynęło na wierzch.

Tak, tak, piszę o Tobie.
O statystycznym sprawcy molestowania seksualnego.

O mistrzu sprośnych aluzji i obraźliwego flirtowania. O humoryście, którego  żarty o tematyce seksualnej śmieszą jedynie Ciebie i Tobie podobnych. O autorze antykobiecych uwag, komentarzy, zniewag, obelg, insynuacji i lepkich propozycji. O amatorze niechcianego dotyku.[1]

Nie udawaj, że nie wiesz, że to co robisz, może urazić kobietę, że może się ona poczuć upokorzona czy poniżona Twoim zachowaniem. Nie myśl, że skoro nie protestuje wprost i zdecydowanie, albo robi to nieporadnie, np. swoje zmieszanie maskując zgaszonym śmiechem, to wyraża na nie zgodę.
Nie wyraża.
Czasem dlatego, że nie wie jak.
Czasem dlatego, że nie chce robić afery.
Ale to NIE ZNACZY, że akceptuje to, jak jest traktowana.

Kobieta zainteresowana mężczyzną sama szuka z nim kontaktu, zwykle ten kontakt – wzrokowy, słowny czy fizyczny – wręcz prowokuje, bo finalnie to ona w końcu decyduje, czy ma na niego ochotę, czy nie.

Ale Tobie przecież nie chodzi o zdobycie kobiety.
Ty chcesz jej jedynie używać.
Manifestować siłę, której posiadania nie jesteś pewny. Wyładowywać odczuwaną z tego powodu frustrację. Folgować instynktom, których nie kontrolujesz.

W każdej chwili możesz to zmienić i poszukać pomocy u specjalistów. /Zalecane/
Albo nadal uprawiać swój proceder licząc na to, że nie trafisz na kobietę, która się Ciebie nie przestraszy. /Ryzykowne/

Dwa dni temu w LA na gali oscarowej statuetkę za główną rolę męską otrzymał Casey Affleck. W 2010 roku został on oskarżony przez dwie kobiety o molestowanie seksualne.
Jedna z nich – Magdalena Górka – zeznała, że aktor pod wpływem alkoholu nachodził ją w pokoju hotelowym, złożył jej propozycję seksu, ponadto sugerował, że operatorka ma za sobą łóżkowe ekscesy i powinna przespać się z jednym z asystentów.[2]

To zachowanie Afflecka pani Górka wyceniła na 2,25 mln dolarów odszkodowania.

Prawodawstwo amerykańskie jest inne, niż polskie – do procesu sądowego dochodzi wyłącznie w sytuacji, jeśli strony nie są w stanie dogadać się w kwestii rekompensaty za poniesione straty, a ponieważ doszło do ugody, sprawa nie trafiła do sądu. Afflecka nie można więc nazwać sprawcą molestowania, niemniej wysokość wypłaconej pani Górce rekompensaty finansowej nie pozostawia wątpliwości, że musiało być tam „coś na rzeczy”.
Artysta pracuje, zdobywa nagrody, ale tę sprawę będzie mu się zapewne wyciągać przy każdej możliwej okazji, każdego sukcesu, jak znam życie, do końca życia.

Tak, Kolego Niesympatyczny.
Polska to nie Ameryka.
Ty, to nie Affleck.
Ale ostracyzm społeczny – wykluczenie towarzyskie, wrogość środowiska, łatka osoby niewyżytej seksualnie jest czymś, co może spotkać każdego faceta dopuszczającego się aktu molestowania, pod każdą szerokością geograficzną.
Obym nie musiała Ci go życzyć.


[1] Mobbing i Dyskryminacja poradnik prawny. Molestowanie seksualne
[2] Oscary 2017. Casey Affleck – czy skandal sprzed lat pozbawi go nagrody?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s